Nie mieszkasz z mężem, wyprowadziłaś się od niego, a on nie chce się zgodzić na rozwód? Jak się z tego wyplątać, gdy zależy Ci na rozwodzie, złożyłaś pozew o rozwód bez orzekania o winie, a w odpowiedzi mąż napisał, że Cię kocha, że masz depresję i tysiąc innych powodów, które są przeciw orzeczeniu rozwodu? No to możesz zrobić tak:
Świadkowie na okoliczność wyłącznej winy męża w rozpadzie małżeństwa (2-3) i zmiana powództwa na orzeczenie rozwodu z wyłącznej winy męża- to jest konieczne, aby sąd nie oddalił Twojego powództwa.
Albo wskazanie jako świadka swego kochanka (z którym mieszkasz i planujesz dalszą przyszłość, a nawet staracie się o dziecko i być może właśnie się udało
Wybrałabym wariant pierwszy, tj. 2-3 świadków i oczywiście zmiana powództwa, świadków zabrałabym ze sobą od razu na sprawę (nawet bez wezwania sądu). Chodzi o to, że musisz wykazać wyłączną winę męża lub wspólną winę, aby uzyskać rozwód, jeśli mąż nie zgadza się na rozwód. Oczywiście mąż może w odwecie zgodzić się na rozwód z Twoją wyłączną winą (wtedy albo się zgadzasz i koniec sprawy), albo ze współwiną (i tu się zgadzasz i koniec sprawy)- i wtedy nie trzeba będzie postępowania dowodowego.
Aha, żadnego psychologa czy psychiatry- chyba, że na okoliczność negatywnego wpływu męża na Twoje zdrowie i funkcjonowanie .