czwartek, 24 września 2015

Pełnoletnie dziecko a alimenty

Nadto należy podkreślić, iż nałożony na rodziców obowiązek alimentacyjny w stosunku do własnego dziecka podlega regulacji specjalnej i uprzywilejowanej. Uprzywilejowanie to wyraża się poprzez trwanie tego obowiązku do momentu zdobycia kwalifikacji zawodowych przez dziecko niezależnie od osiągniętego przez dziecko wieku. W tym miejscu wskazać należy, że w uchwale z dnia 8 sierpnia 1980 r. Sąd Najwyższy stwierdził, iż „To uprzywilejowanie dziecka trwa tak długo, dopóki dziecko nie osiągnie samodzielności, tzn. dopóki nie zdobędzie odpowiadających jego uzdolnieniom i predyspozycjom kwalifikacji zawodowych. Rodzice muszą przeto łożyć na utrzymanie i wykształcenie dziecka, które mimo ukończenia 18 lat nadal zdobywa takie kwalifikacje, np. studiuje na wyższej uczelni, pod warunkiem jednak, że wykorzystuje ono ten czas rzeczywiście na naukę”. Powyższy kierunek utrzymany został w nowszym orzecznictwie, w którym Sąd Najwyższy stwierdził m. in., że „Rodzice pełnoletniego dziecka, które kontynuuje naukę, obowiązani są do świadczeń alimentacyjnych względem niego.” (wyrok SN z dnia 27 stycznia 1999 r., II CKN 828/97, niepubl.) oraz „Należyte przygotowanie dziecka do przyszłej pracy zawodowej może także obejmować studia wyższe, jeżeli uzdolnienia dziecka, jego ambicje i wytrwałość okażą się wystarczające do tego, ażeby studia te nie tylko rozpocząć, ale i kontynuować i pomyślnie zakończyć. Zaktualizowany przez podjęcie studiów obowiązek alimentacyjny rodziców może jednakże ustać w razie braku pozytywnych wyników studiów.” (wyrok SN z dnia 12 lutego 1998 r., I CKN 499/97, niepubl.).

piątek, 11 września 2015

Portale, serwisy "pro-ojcowskie", czyli o tym, gdzie wprowadzają w błąd

W zasadzie odniosę się tylko do jednego takiego miejsca w Internecie, gdyż bywam czytelnikiem tego forum od czasu do czasu, a kiedyś nawet popełniłam tam kilka wpisów, ale były one niezgodne z linią partii, więc dostałam bana. Chodzi mi mianowicie o forum:

http://forumprawne.org/


Jeśli nie znasz w miarę kodeksu postępowania cywilnego czy kodeksu opiekuńczego i rodzinnego, a potrzebujesz się poradzić, dowiedzieć, jaka jest Twoja sytuacja prawna, co prawnie można zrobić, czego można się spodziewać, to uważaj, proszę, na "radzących tatusiów", spędzających całe dnie, wprowadzając w błąd matki czy pełnoletnie dzieci, które poruszają problem alimentów czy choćby zamieszkania po rozwodzie. 

Przykładem takiego osobnika jest "Robinsonik" oraz "Uzasadnienie". Po swojemu interpretuje prawo, opisuje tak nieprawdopodobne rozwiązania, że nie warto nim się przejmować ani tym bardziej rezygnować z poznania innych opinii czy np. ze składania wniosku o podwyższenie alimentów. Ale wypowiedzi te mają dla Ciebie inną wartość i to ogromną! Otóż właśnie takimi argumentami może posługiwać się Twój ojciec czy ojciec Twoich dzieci przed sądem. Warto więc je znać, aby zawczasu się przygotować do odbicia tych bzdur- pamiętaj, że sędziowie są z reguły leniwi i odwalają pracę byle jak i byle szybko, stąd nierzadkie są sytuacje, kiedy w uzasadnieniu wyroku- niekorzystnego dla Ciebie- wprost zamieszczą ich całe zdania, akapity z ich pism procesowych. Na szczęście nie wszyscy sędziowie "myślą" mózgami tatusiów i wykazują się aktywnością w samodzielnym analizowaniu akt sprawy. I trzeba zawsze mieć nadzieję, że to będzie taki właśnie normalny, porządny sędzia, z powagą podchodzący do swoich obowiązków. 

Trzeba przy tym uważać na wypowiedzi osobników, o których piszę, bo na wspomnianym forum nie ma moderacji merytorycznej i - mimo, iż serwis nosi tytuł forum prawnego, to jest to tylko haczyk, aby łapać na niego potencjalnych reklamodawców. Otóż wypowiedzi mogą być prostowane tylko przez innych użytkowników- i teraz może być tak, że nikt się nie wypowie ot, tak po prostu, albo wypowiedź była, ale niezgodna z duchem forum (a więc podważająca to, co piszą te osobniki), więc wypowiedź wyleciała w kosmos, albo jej autor zarobił dodatkowo bana.

Inna kategoria ludzi, którzy -bezrozumnie raczej- też się udzielają, to są osoby, które dorastały, wychowywały się w patologii, bez wsparcia, pomocy, ludzkiej, normalnej życzliwości w normalnej rodzinie- te uznają za normę to, co je spotkało i dlatego radzą to, co zrobili im rodzice/ opiekunowie i co sprowadza się do radzenia sobie samemu i dania spokoju rodzicom czy opiekunom zaraz po osiągnięciu pełnoletności. Przykładem takiej osoby jest "karlesniak".

 Jeśli szukasz pomocy, bo uczysz się, a rodzic/e zaprzestał/li ponoszenia kosztów Twojego utrzymania, to nie bierz na serio ich rad, że nauka po 18 r.ż. jest nieobowiązkowa, że masz sobie znaleźć pracę i się wynieść z domu, a jak chcesz się uczyć, to się ucz, ale sam sobie opłacaj tę naukę, a pracę znajdź taką, żeby nie kolidowała z nauką. To, że osoby radzące tak musiały zrobić, nie znaczy, że jest to prawda i że tak prawo nakazuje. O tym kiedyś napiszę więcej. 

Większość tych, którzy przy nicku mają setki wypowiedzi na podforum "Prawo rodzinne i opiekuńcze", to są właśnie takie typy forumowiczów, gdyż jest ono opanowane przez osoby, którym- z różnych względów- zależy na jak najmniejszym udziale alimenciarzy w kosztach utrzymania i wychowania dzieci (swoich, partnera) albo osoby, które nie znają normalnego życia w normalnej rodzinie. 

http://forumprawne.org/prawo-rodzinne-opiekuncze/

Przykłady twórczości własnej osobnika "robinsonik":

Ojciec powinien zlozyc pozew o zniesienie np.z data wsteczna wraz z zabezpieczeniem.Matka na pismie powinna wezwac do wyprowadzki, wyznaczyc termin od ktorego naliczac bedzie oplaty za bezumowne korzystanie z lokalu - oplaty te moga byc bardzo wysokie. Jesli dalej sie Pan nie wyniesie to pozew o eksmisje. Po uzyskaniu wyroku, w prawidlowym przebiegu eksmisji pomoze komornik, policja. Koszty sadowe, komornicze oraz za bezumowne korzystanie ( ewentualnie nastepne koszty jesli dojdzie do sadowego nakazu zaplaty) pokryje Pan.

Zapewniam, ze to nie film. Napisalem jak wyglada sytuacja z calym dlugotrwalym procesem. Pozbycie sie kogos z domu nie jest proste, zajmuje sporo czasu i nerwow. W zamian niechciany lokator pozostaje ze sporymi dlugami. Nauka po ukonczeniu 18rz nie jest obowiazkowa. Podjecie jej w trybie dla osob pracujacych, jesli nie spowodowane stanem zdrowia, jak najbardziej jest przeslanka do uzania osoby za samodzielna, co ma odzwierciedlenie w wyrokach sadu.Pytanie czy rodzic zobowiazany przez sad wyrokiem wie w jakim trybie dziecko podjelo nauke, czy ma chec wspierania.

Cytaty pochodzą stąd: http://forumprawne.org/prawo-rodzinne-opiekuncze/641155-brak-dostepu-do-domu.html

Podsumowując- to nie jest żadne forum prawne, bo nie dostaniesz tam porad nieco bardziej skomplikowanych, niż wzór pozwu o rozwód, alimenty czy definicję możliwości zarobkowych, a jeśli je dostaniesz, to ich jakość bywa wątpliwa i można sobie nimi bardzo zaszkodzić. Zalecam zachowanie czujności i zdrowego rozsądku przy braniu ich na serio.



środa, 9 września 2015

Zmiana okoliczności, czyli podstawa do zwiększenia alimentów

Zmiana okoliczności to np. zwiększenie zarobków alimentującej osoby czy zwiększenie kosztów utrzymania i wychowania. To też działa i na odwrót- jak zmniejszyły się możliwości zarobkowe czy koszty wychowania i utrzymania, to też są podstawy do zmiany wysokości alimentów (ale wtedy można się przed tym bronić, a przynajmniej próbować- o czym kiedyś napiszę).

Natomiast sprawa o podwyższenie nie może zmierzać do weryfyfikacji prawomocnego wcześniejszego wyroku. I o tym należy pamiętać, gdy sąd broniący do upadłego tatusia zmuszanego do alimentacji podważa ustalenia, sens ich i ich wpływ na zapadły wcześniej wyrok. Bo jest coś takiego, jak powaga rzeczy osądzonej. I nie dotyczy ona tylko samego wyroku, ale też stanu faktycznego, który na niego wpłynął. Jednym słowem sąd nie może podważać ustaleń sądu poprzedniego- jeśli druga strona nie przedstawiła dowodów, że wtedy było jenak inaczej, czyli pojawiły się dowody, że było inaczej i dowody te nie były znane poprzedniemu sądowi.

Cdn.