1. Uchwała pełnego składu Izby Cywilnej i Administracyjnej SN z 16 grudnia 1987r, III CZP 91/86:
"Zakres potrzeb dziecka, które powinny być przez rodziców zaspokajane, wyznacza treść art. 96 kro, według którego rodzice obowiązani są troszczyć się o fizyczny i duchowy rozwój dziecka i przygotować je należycie - odpowiednio do jego uzdolnień- do pracy dla dobra społeczeństwa. Stosownie do tej dyrektywy rodzice, w zależności od swych możliwości, są obowiązani zapewnić dziecku środki do zaspokojenia zarówno jego potrzeb fizycznych (wyżywienia, mieszkania, odzieży, higieny osobistej, leczenia w razie choroby), jak i duchowych (kulturalnych), a także środki wychowania (kształcenia ogólnego, zawodowego) według zdolności, dostarczania rozrywek i wypoczynku".
A więc wszystko z tych zakresów jest uzasadnioną potrzebą- od której przecież uzależnia się wysokość alimentów. Może babsko po prostu nie ogarnia, że kolejny domownik generuje zwiększone użycie energii elektrycznej (bo światło w pokoju, lampka na stoliku, biurko, bo prasowanie, bo pranie, zmywarka itp), wody, śmieci, gazu, czynszu (bo jakbyś sama mieszkała, to metraż byłby mniejszy)- i trzeba jej to wyłożyć jak krowie na rowie?
2. Uchwała SN z 10 maja 1997r, III CZP 26/77 (OSNCP 1977, nr 12,poz. 231):
"Swoistą cechą obowiązku alimentacyjnego podkreślaną w doktrynie orzecznictwa Sądu najwyższego (uchwała składu 7 sędziów SN: z 28 wrzesnia1949r., WaC 389/49, OSN 1951, nr III, poz. 60 i z 25 listopada 1968r., III CZP 65/68, OSNCP 1969, nr 5, poz. 83) jest to, że obowiązek ten ma na celu zaspokajanie bieżacych potrzeb osoby uprawnionej. Mieszczą się w tym niewątpliwie koszty mieszkania ponoszone przez osobę uprawnioną do alimentacji, rozumiane jako bieżące koszty utrzymania i eksploatacji mieszkania. Tylko takie koszty są związane z zaspokajaniem bieżących potrzeb mieszkaniowych uprawnionego do alimentacji i jako takie podlegają uwzględnieniu przy określaniu jego usprawiedliwionych potrzeb".
Zgodnie z zasadą nr 3 zawsze wskazuj jako potrzebę uzasadnioną i bieżącą koszty mieszkaniowe (woda, energia elektryczna, gaz, czynsz, smieci itp.) dziecka. Wnoś w pierwszym pozwie i dokładnie je określaj powołując się na dowody, wyliczaj przy tym, ile przypada na dziecko. To wyliczanie jest ważne, bo kiedy jakiś składnik wzrośnie albo dziecko zamieszka na stancji/ w internacie/ w akademiku, to od razu będzie widać, co wzrosło. Gorzej, jesli wcześniej nie brałaś pod uwagę potrzeb mieszkaniowych dziecka- jeśli trafisz na babsko w todze, a nie na bezstronnego sędziego, to może Ci zarzucić, że wcześniej przecież te potrzeby też były.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz