Pamiętajcie o tym, że możliwości zarobkowe to nie zarobki z zaświadczenia z zakładu pracy o ostatnich zarobkach, ale to, ile otrzymał od pracodawcy w ciągu roku, podzielone na 12 (czyli np. nagroda roczna, wczasy pod gruszą, trzynastka, prawa autorskie majątkowe z wydanej książki itp):
Uchwała pełnego składu Izby Cywilnej i Administracyjnej SN z 16 grudnia 1987r, III CZP 91/86
"Możliwości zarobkowe zobowiązanego nie mogą być zawsze utożsamiane z faktycznie osiąganymi zarobkami. W przypadkach uzasadnionych obejmują one także wysokość zarobków, które zobowiązany jest w stanie uzyskać, lecz nie osiąga ich z przyczyn nie zasługujących na usprawiedliwienie. Chodzi tu o przypadki, w których osoba zobowiązana nie wykonuje wyuczonego i dobrze wynagradzanego zawodu, pracuje w niepełnym wymiarze godzin, bądź też pracuje dorywczo. Podstawą oceny możliwości zarobkowych w odniesieniu do pracownika będzie zarówno jego stałe wynagrodzenie obejmujące wynagrodzenie zasadnicze, premie i dodatki, jak i świadczenia w naturze stanowiące uzupełnienie wynagrodzenia (deputaty) oraz świadczenia i wypłaty przypadające pracownikowi lub członkom jego rodziny z różnych tytułów w związku z zatrudnieniem. Są to np. nagrody, świadczenia z funduszu socjalnego, wynagrodzenia za projekty wynalazcze itp.
Przedmiotem oceny możliwości zarobkowych członków rolniczych spółdzielni produkcyjnych oraz spółdzielni pracy będą wszelkie dochody w postaci udziału w zyskach zarówno w formie pieniężnej, jak i w naturze.
W środowiskach twórczych podstawą ustalenia możliwości zarobkowych będą należności pobierane z tytułu wynagrodzenia za wszelkiego rodzaju dzieła wraz z tantiemami za ich rozpowszechnienie"
Przedmiotem oceny możliwości zarobkowych członków rolniczych spółdzielni produkcyjnych oraz spółdzielni pracy będą wszelkie dochody w postaci udziału w zyskach zarówno w formie pieniężnej, jak i w naturze.
W środowiskach twórczych podstawą ustalenia możliwości zarobkowych będą należności pobierane z tytułu wynagrodzenia za wszelkiego rodzaju dzieła wraz z tantiemami za ich rozpowszechnienie"
A więc nie interesuje nas zaświadczenie o zarobkach, ale rozliczenie PIT- i to za okres ostatnich 2-3 lat- o co wnosimy w pozwie o podwyższenie/ alimenty. I najlepiej znać numer NIPu ojca i wnosić do Sądu o zwrócenie się do Urzędu Skarbowego ojca o przesłanie tych PITów (bo pomysłowy tatuś złoży dla rozliczenia PITów i na każdym z nich będzie miał przybitą oryginalną pieczątkę, że złożył osobiście/ albo wygeneruje poświadczenie złożenia, jak robi to przez internet; po pierwszym złożeniu, z zaniżonymi dochodami, specjalnie do celów alimentacyjnych, prześle korektę- z prawidłowymi dochodami). Pamiętajcie o jednym- PITy musicie zobaczyć przed I rozprawą- żeby sobie wyliczyć, ile przypada tych złotówek "na rękę" z wyliczeń PITowskich- musi być ślad w protokole o tej kwocie i tylko nią się posługiwać; inaczej żadne babsko tego nie zrobi, bo to za ciężko, a ona humanistka przecież. Oczywiście na rozprawie ostatniej też podnosić, ile zarabia na rękę co miesiąc- odwołując się do PITów.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz